OBRUSY BIAŁE PLAMOODPORNE

Czekolada, kawa, ja

Temat: stół i...
Brzoza, to u mnei podobnie...tylko ja mam właśnie problem z tym "pasmem" po środku stołu. jak robię kolację, to jakoś zazwyczaj na półmiskach wystawiam wędlinę, warzywa, w koszyczku pieczywo i albo mi się gibie to wszystko bo stoi trochę na podkładce, trochę na stole, albo kombinuję...
przy takim układzie podajecie gotowe porcje na talerze?
ja lubię mój stół z podkładkami, ale mnie ta opcja chyba najmocniej wnerwia w sensie użytkowym.
lubię bardzo lniane obrusy, albo właśnie taki materiał zasłonowy, czy wręcz narzutowy. i tak, żeby nie zwisał bokami, tylko był na blat.
a no i właśnie chcę sobie zakupić jakieś na zmianę bo mam jeden fajny, taki wg mojego widzimisię, a reszta to takie "imprezowe" - białe, plamoodporne lub ewidentnie świąteczne.
Źródło: suczyniec.pl/viewtopic.php?t=13110



Temat: Perełki NATI (bambus+len, no-cotton)
No to już mogę jakieś podsumowanie zamieścić. Mam Perełkę białą-srebrną, która jest de facto, jak już ktoś napisał, w kolorze kości słoniowej. Jak się okazuje, chustę baaardzo limitowaną :mrgreen:
Po wyjęciu z pudełka wszyscy oglądający (łącznie ze mną :hide:) stwierdzili, że to obrus plamoodporny. Błyszczący i sztywny. Próbowałam zamotać młodą 4 razy i ani razu plecak mi się nie udał :ninja: A miałam się za w miarę wprawną motaczkę, he, he, he :ninja:
Za to po wypraniu... :love: Na szczęście zdążyłam przeczytać, żeby jej nie prasować i teraz chusta jest świetna :thumbs up: Mięciuteńka, czepliwa, świetnie się dociąga, straciła nadmiar połysku (to zaleta w moim odczuciu), trzyma mocno, nie osiada, nic się nie wrzyna. Zdecydowanie najlepsza chusta jaką miałam :D
Dodam jeszcze, że kupiłam ją z zamiarem zafarbowania. Myślałam, że ona jest zdecydowanie biała. A ona ma świetny, delikatny kolor-taka kość słoniowa. Bardzo mi się podoba! I na razie zdecydowanie odstąpiłam od zamiaru farbowania-naturalna jest piękna. I już (nawet jeśli mój syn się mnie pyta, czemu zamotałam się w prześcieradło :hide:) .
Źródło: chusty.info/forum/showthread.php?t=14868


Temat: Komentarze do wątku <<<Inspiracje>>>
Wnętrza pokazane przez Zbycha - podoba mi się styl - czysto, przejrzyście, aż miło patrzeć, wszystko takie "poukładane" i porządne. Ale to raczej biurowe wnętrze, jakoś do domu nie pasuje, chociażby barierka - jak na pólpiętrze w urzędzie. Ale lubię ten czysty,przejrzysty styl. Natomiast te zdjęcia ze "starego" domu - fajnie, jeśli coś takiego byłoby u mojej babci. Bo tak swojsko, uroczo, pewnie podłoga trzeszczy, taki nieporządek (stylowy, nie mam na myśli bałaganu), wrażenie, jakby nic do siebie nie pasowało - ma to swój urok i klimat. Jednak mnie się zupełnie nie podoba i napewno nie chciałabym mieć tak u siebie. A już zwłaszcza zielonych ścian. Takie widoki kojarzą mi się z myszami i kurzem ( :o ) nie wiem czemu? A już najbardziej kole w oczy różowy plamoodporny obrus i białe plastikowe okna. :-?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=25819


Temat: Jaki materiał na obrus??
Plamoodporne to tania tandeta, jeśli wziąć pod uwagę firmę, która profesjonalnie ma przygotować imprezę. Najlepsze są dobre gatunkowo obrusy z grubej śnieżnobiałej bawełny, specjalnie robionej na obrusy, w splocie ma zaimplementowane różne wzory obrusowe - kwiaty i inne. Są białe. Poszukaj w necie, wrzuć w google "obrusy bawełniane i lniane".
Tradycyjne, białe, restauracyjnego typu, dobrze nakrochmalone. To zrobi odpowiednie wrażenie.
Plamoodporne też "latają" po stole i są tandetne. :roll:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=104778


Temat: Jaki materiał na obrus??
To prawda że biel bieli nie równa. I nie każda biała zastawa wyglada dobrze na białym obrusie. Przymierzałam kiedyś białą porcelanę z Lubiany do białego plamoodpornego obrusu. Wyglądało to obrzydliwie. Biel obrusu była "oczojebna", a zastawa biała zastawa była po prostu popielata na tym tle.
Pewien dekorator mówił mi że do białej zastawy daje się obrusy w kolorze ecru.

Cen prania nie pamiętam. Ja z kolei nie mogę znaleźć magla w moim mieście. Kiedyś było dużo tych zakładów, teraz polikwidowali. :cry: :cry: :cry:

Satynowy obrus, chyba by się ślizgał tak jak plamoodporny. Chyba żeby go uszyć z marszczeniem na konretny stół.
Na moim weselu były właśnie takie obrusy z kremowej satyny, do samej ziemi, marszczone na "krawędzi" stołu. Na to była nakładka na samym blacie z gastronomicznego obrusu w kwadraciki (taka z Andropolu) w kolorze ecru.

Nie byłby to chyba duży wydatek, bo satyna nie jest droga. Tylko musiałabyś mieć zawsze taki sam rozmiar czy układ stołów
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=104778


Temat: Jaki obrus do nowoczesnego wnetrza?
Do takiego stylu nie pasuje obrus wiszący po bokach.
Ma bardzo fajny kształt na kompozycję na środku stołu.
Proponowałabym biały,wąski bieżnik na całą długość, zwisający z dwóch stron i tu byłaby idealna ozdoba w postaci girlandy z gałązek, a pomiędzy nią proste, białe świeczki na całej długości stołu.
I jeszcze jedno nie używamy na takie okazje żadnych poliestrowych wynalazków (plamoodpornych brr) tylko szlachetny len lub bawełna, żakard , adamaszek
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=150926


Temat: Lipcowo-Sierpniowe prawie Dwulatki :)
Dot.: Lipcowo-Sierpniowe prawie Dwulatki :)
  witam się wpadam na chwilę
choć miałam tylko rachunki zrobić


Jowiszku sto lat w rozkosznym życiu :roza::roza::roza:


u nas ciąg dalszy lata :jupi: //uwielbiam taką pogodę/

cestia dzieciaki mają chyba ze dwie reklamówki różnych zabawek
do Karolka w tym to puzle drewniane jakieś tam rybki na nakręcanie do wody mnóstwo pluszaków Karolek ma jednego takiego dużego pieska z pluszaka na baterie co się rusza/tańczy/i śpiewa
jakieś tam smycze ,czapki z daszkiem
ja z tz dostaliśmy klubowe koszulki ja mam czerwoną a tz białą
kilka makaronów, wino pół wytrawne, obrus plamoodporny, czujnik cofania do auta - z niego jestem akurat bardzo zadowolona bo chciałam coś takiego do auta i już nie pamiętam co jeszcze


Karolek też dziś od rana bez humoru


co do takich niań to też bym chyba zatłukła
szkoda tylko że rodzice się tak późno dowiadują o tym że dziecku się jakaś krzywda dzieje


dobra idę robić rachunki zajrzę wieczorem
no chyba że wcześniej mnie tu coś przyciągnie :D
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=409931


Temat: Komentarze do domu dandi3
wszyscy oprócz Żelki jesteście głupi, nie ma dwóch zdań i w ogóle powiedziałbym Wam co o Was myślę ale nie będę się wyrażał.

skupię się na waszych pokraczno - cudacznych i kaczo - robaczych wysiłkach skoncentrowanych na zachowaniu twarzy w obliczu mego gniewu soł:


piękna biała cegła? dziękuję Ci kochana... tak długo się zastanawialismy czy ją wybrać czy jednak tak modną ostatnio opaskę z trawertynu lub jeszcze droższego piaskowca na obudowie z gipskartonu. szczęściem przyszła do nas przyjaciółka której sie ten trawertyn obłupał no i BACH!!!! postanowione. Tym niemniej tak bardzo się cieszę, że Ci się podoba.


masz prąd mnie samego to wciąż zaskakuje, mało tego - mam go w każdym pomieszczeniu a dzieki włącznikom schodowym i krzyzowym mam tez poczucie, że on mnie śledzi...


Super!!! to odnośnie faktu posiadania prądu czy wnętrza o barwie zasmuconej limetki na płatkach zwiędniętego oleandru??


Baaardzo podobają mi się kinkiety, co to za firma?? pojęcia nie mam - jakieś gipsy z mlecznym szkłem po 28 zeta za sztukę.


Materiał w oknie też mi się podoba materiał w oknie to firanka ze starego mieszkania. zawieszona bo zasłony z grubego lnu dopiero się szyją, tak czy owak dziękuję.


Dandi czy podloga jest bezowo-brazowa? jest. kupiona pod nazwą gruszka jakaśtam (chyba nie Williams bo bym zapamiętał). Nie zmienia to jednakowoż faktu, że w sklepie ościennym znalazłem identyczną o nazwie jabłoń cośtam cośtam...


to jest OBRUS Czy Ty synu widziałeś kiedy porządny obrus? Obrus jako taki jest ważny w każdym domu a stał się o niebo wazniejszy od momentu dnia mego ślubu własnego osobistego. Mama chcąc pobłogosławić pacholę nabyła najdroższy w świecie stuprocentowo lniany czy tam płócienny obrus koloru najbielszej bieli, haftowany ręcznie i kosztujący absurdalne pieniądze. No bo ślub, bo ikonę na czymś porządnym należy połozyć, bo błogosławieństwo i niech dzieci mają jeden porządny na Wigilię i śniadanie Wielkanocne i taka okazja to niech będzie ten cudowny najlepszy w świecie obrus.

Ach jakże się uradowałem widząc, że teściowa ciepnęła na stół plamoodporny komentując to kilka dni po fakcie "przynajmniej się nie pobrudzi". Wciąż w chwilach złego humoru myślę sobie podle o tym obrusie:)

To w moim oknie zatem Fenixie drogi to nie obrus. To najprostsza firanka z rynku za jakieś 28 zł per metr. Ale ma deseń w trzy paski - jak Adidas :)

A w ogóle coś Wam powiem a propo moich wnętrz. Zmieniłem zdanie i będę się obnażał. Będę też Wam pozwalał pisac co sądzicie bez silenia się na obejścia w typie tych zastosowanych przez Sure i Kasię. A to wszystko przez Fluncha. Kiedyś zmuszono mnie podstepem, żebym podczas pobytu we Francji oddał znajomym znajomej pożyczone książki. Znajomi znajomej mieszkali nieopodal miasteczka, do którego mnie zesłano w celach edukacyjnych a jak sie później okazało także i towarzysko - alkoholowych. Zadzwoniłem więc, umówiłem się na niedzielę i z książkami pod pachą pojechałem na spotkanie. Znajomi znajomej okazali się starszym małżeństwem i zaprosili biednego studenta z kraju zaniedbanego gospodarczo na obiad. Chcąc dorównać francuskim ą ę postanowiłem zamówić stek wołowy kalkulując w głowie, że cały następny tydzień będę musiał przeżyć bez wina i balang. Nie wiedziałem jeszcze wtedy głupi, że Ci Państwo nie pozwola mi zapłacić za zywego wołu kwapiącego się do opuszczenia mego talerza rychło i truchtem (stek był surowy jak wszystko w tym paskudnym kraju). Żułem dziada chyba godzinę usiłując jednocześnie wybijać się na wyżyny erystyki w języku sobie obcym i klnąc w myslach w surowy kamień w języku sobie ojczystym na durny stek bo mnie na moment złapała chęć bycia Diukiem Burgundii!!!!! Hmmmm, co ma kotlet do mego domu? A ma! Uwielbiam wasze granitowe posadzki, marmurowe schody, szare ściany i aluminiowe okna. Kocham kozy zamiast kominków, ledy i chromy. Przepadam za drewnianymi tarasami z drewien o takich nazwach że się czerwienię. Uważam z całą szczerościa mego chłopięcego sumienia, że przeszklone podłogi są jak najbardziej stylowe, designerskie i en vogue ale dla mnie wszystko to pozostaje wciąż stekiem z Francji, który potem żułbym resztę życia. To nie moje. Niech mi zielone kanapy nie pasują do karnisza, klamka w kotłowni do kapy w sypialni a listwa przypodłogowa do żyrandola ale to jest właśnie mój dom. I gwiżdże na to, że w czyimś pojęciu jest to zwykły mielony. Ja tak chcę i nikt ani nic nie przekona mnie do tego, że inaczej będzie ładniej. Cudownie jest być członkiem społeczności muratora ale sami przyznacie, że to forum nakręca. A ja nie chcę się czuć nakręcony urządzając mój dom. Chcę żeby tu było po mojemu dlatego będę Wam to moje pokazywał bo jestem z tego domu dumny!
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=115030


Powered by WordPress, © Czekolada, kawa, ja