obrzezanie jak się to robi zdjęcia

Czekolada, kawa, ja

Temat: Robił zdjęcia, będzie śledztwo
Tysiące Żydow robi zdjęcia w Polsce!
Nie słyszłem, by ktoregoś z nich aresztowano. czy istnieje w Polsce zakaz
zatrzymywania obrzezanych?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,15175131,15175131,Robil_zdjecia_bedzie_sledztwo.html



Temat: USA: wielki bój o modlitwę przed meczem
Nie mozna sluzyc dwu panom - urzednik panstwowy jest na sluzbie, co
robi w czasie poza sluzba jest to w zasadzie obojetne, ale na
sluzbie reprezentuje panstwo i zadna inna organizacje, nawet
religijna. Zapewne konstytucja nie zabrania mu klekac, ale rozumiem,
ze jego przelozeni interpretujac zasady ustrojowe moga byc przeciwni
temu, by na sluzbie, w obecnosci osób od niego calkowicie zaleznych,
klekal w celach religijnych.
Wziawszy pod uwage jak wielkie sukcesy odnosi amerykanska nauka i
technika, wplyw sekularyzacji panstwa na edukacje nie jest znaczaco
negatywny.
Rozumiem, ze twoje przekonanie o przesladowaniach chrzescijan
wynikaja z faktu, ze sam jestes chrzescijaninem. Musisz pogodzic sie
z mysla, ze w opinii wielu ateistów, muzulmanów, hinduistów,
buddystów, Zydów, animistów i kogo tam jeszcze to wlasnie
chrzescijanie sa narzedziem szatana i przyczyna ich ucisku. Dla
wielu z nich symbole chrzescijanskie sa znakami hanby i
balwochwalstwem, a sam ich bóg jest bluznierstwem dla prawdziwych
wiernych. Chyba jest zrozumiale, ze dla administracji panstwowej
multietnicznego panstwa wazniejszy jest pokój pomiedzy
mniejszosciami religijnymi niz wygrany mecz jakiejs tam szkolnej
druzyny?
Nie okreslilbym tego przesladowaniami, bo chodzi raczej o nakazy
tradycji, a nie praktyki religijne. W niektórych krajach osoba
zatrudniona w budzecie nie ma prawa nosic symboli wiazanych z
okreslona religia jak krzyzyki, chusty, turbany, jarmulki, w Danii
kobieta zakwefiona lub noszaca burke w okreslonych sytuacjach moze
zostac zatrzymana przez policje i skazana, a bywa, ze muzulmanka
odmawiajaca zdjecia chusty czy wspólnego prysznicu przed basenem
musi opuscic szkole publiczna. Zwalcza sie tradycyjne obrzezanie
kobiet muzulmanskich, ale równiez zakaz obejmie moze rytualne
obrzezanie zydowskich chlopców. Oczywiscie, wszyscy zainteresowani
glosno protestuja, nazywajac to dyskryminacja religijna.
Czy czyjas modlitwa moze przeszkadzac innym? Oczywiscie. Moja
kolezanka w pracy (eks buddystka, eks protestantka, dzis muzulmanka)
postanowila któregos dnia zaczac wypelniac swoje obowiazki religijne
i kilka razy dziennie w pokoju biurowym odprawiala modly. Kilka dni
to tolerowalismy, ale któregos dnia zostala poproszona o znalezienie
sobie ustronnego miejsca by innym nie przeszkadzac i nie prowokowac
konfliktów religijnych. Nie byla to dyskryminacja, wprost
przeciwnie - uratowalismy ja od przesladowan religijnych.
Poniewaz Becherovka mi sie konczy, musze zakonczyc i te dyskusje
teologiczna. Na koniec tylko dodam, ze jestem chrzescijaninem,
katolikiem, uczeszczalem tez na religie w czasach gdy bylo to
dobrowolne i wymagalo wysilku, bo zajecia byly wieczorem i w
oddalonym o kilka kilometrów kosciele. Mam nawet swiadectwo
maturalne z religii. Z przerazeniem obserwuje postepujaca
klerykalizacje kraju (kraju, nie katolików!), niesamowita arogancje
duchowienstwa oraz hipokryzje polityków. Musze sie tez pochwalic, ze
nigdy nie zhanbilem sie dostarczeniem ksiedzu katechecie
jakichkolwiek kartek, ze spowiedzi, rekolekcji czy komunii. Bo
religia dla mnie to sprawa pomiedzy mna a Bogiem i nikomu do tego
(tak zreszta to bylo wypisane na moich swiadectwach z religii).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,70476511,70476511,USA_wielki_boj_o_modlitwe_przed_meczem.html


Temat: Samotność świadka tragedii
Samotność świadka tragedii
Samotność nieznanego świadka tragedii z Silk City, do którego nie dotarł, ani
historyk J. Gross ani pisarka E. Bikont. Strach przed pokazaniem swojej
niepolskości paraliżuje nadal, mimo że minęło już prawie 66 lat od tragedii i
89 lat życia. Napiętnowana przez Jahwe w którego przestała wierzyć, a do
innych bogów nie przystała. W rozmowach nadal fałszuje historię swojego życia
w obawie o swoje dzieci, wnuki i prawnuki. Czy warto było, sami osądźcie. Syn
Dawid ożenił się z rozwódką, blondynką, z dzieckiem w okresie gomułkowskiego
PRLu. Poznali się na uniwersytecie podczas studiów. Po studiach oboje, już ze
zwiększoną rodziną o córkę, dzięki układom partyjnyjno-ubeckim ojca otrzymali
pracę w wyuczonym zawodzie. Dawid wkrótce objął dyrektorskie stanowisko.
Idylla nie trwała długo, doszło do rozwodu. Dawid porzuca dyrektorstwo i
wyjeżdża na Śląsk, pracuje na budowach za zwykłego robotnika. We Wrocławiu
poznaje studentkę medycyny, biorą ślub kościelny. Dawid mimo obrzezania, jest
prawdziwie wierzącym katolikiem. Z nową żoną Ewą ma dwie córeczki Kasię i Izę,
które wychowuje od niemowlęcia do 6 lat babcia, a w tym czasie ich mamusia
kończy studia i robi karierę naukową. I to małżeństwo rozlatuje się z błahych
przyczyn. Dawid kocha żonę i córeczki, a jednak...pech go prześladuje.

Wyjeżdża do USA. W ambasadzie amerykańskiej jako powód wizyty w USA podaje, że
zaprosił go kolega na wędkowanie na Missisipi. O dziwo, dostaje bezproblemowo
wizę bez rozpinania rozporka. Tak przynajmniej on twierdzi. W USA pracuje na
budowach Nowego Jorku i dobrze zarabia. Wysyła zasądzone alimenty żonie i obu
córkom. Obie kończą studia w Polsce i wyjeżdżają do USA.

Każda odwiedza ojca, dostaje prezenty i zwiedza z nim Amerykę. Młodsza Iza,
wyjątkowo uzdolniona informatyczka, dostaje pracę w Singapurze, Sidney i w
USA, w Stanford. Kiedy ustał dopływ ojcowskich pieniędzy dla obu córek, obie
zapomniały o ojcu, nie mówiąc o babci, która je wyniańczyła. Nikt nie wie,
gdzie teraz mieszkają w USA i co robią. Żadnej kartki, telefonu, SMSa...NIC.
Córka Dawida z pierwszego małżeństwa Ania, kończy studia na SGH, wyjeżdża do
Australii do brata. Nie podoba się jej niebo południowej półkuli, więc wraca
do Polski. Ojciec przysyła jej pieniądze na założenie wymarzonej firmy.
Wychodzi parokrotonie za mąż, rozwodzi się, ma córkę Rachelę. W tym roku
ojciec przyjeżdża do Polski z amerykańskiego wędkowania, powiadamia córkę o
dacie swojego przyjazdu, przywozi drogie prezenty dla swojej córki i wnuczki,
której nigdy nie widział...i nie zobaczył. Ania kilkanaście dni wcześniej
wyjeżdża do Irlandii ze swoją córką prawie nastolatką do nowego amanta. Dawid
jest dobrym człowiekiem, nigdy nie bił żon, ani dzieci. Babcia, prabacia
uważa, że została ukarana przez los, zapomniana przez wnuczki i prawnuczkę.
Ciężko tak żyć i tak kończyć życie.

www.dhwadera.republika.pl/spiewnik_wadery.htm
www.gomulka.terramail.pl/index2.htm - na zdjęciu spędzeni na wiec
robotnicy FSO
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,62458473,62458473,Samotnosc_swiadka_tragedii.html


Powered by WordPress, © Czekolada, kawa, ja